Jak się uczyć, żeby się nauczyć?

Zdobywanie wiedzy leży w ludzkiej naturze, ciekawość jest naszą naturalną cechą – tak twierdzą filozofowie i pisarze. Dlaczego więc tak często nauka sprawia ludziom trudności a edukacja nie przebiega tak sprawnie, jakby się tego chciało? Być może problemem jest stosunek do nauki lub złe metody, które większość stosuje w czasie uczenia się, pozostając w błędnym przekonaniu, że są właściwe? Trudno jednoznacznie stwierdzić, ponieważ każdy człowiek jest inny i u każdego problemy z nauką mogą wynikać zupełnie z czegoś innego niż u pozostałych. Jest jednak parę zasad, które są niemal uniwersalne, praktycznie zawsze działają pozytywnie na uczącego się i zwiększają jego wydajność podczas zdobywania wiedzy. Na pewno ważnym elementem jest otoczenie, w którym zabieramy się do nauki. Istotne jest to, czy pomieszczenie przeznaczonego do tego celu zostało przewietrzone. Mózg w czasie nauki musi być dotleniony, w dusznym pokoju cuchnących stęchlizną i dymem papierosowym na pewno skutecznie przyswajanie informacji będzie o wiele trudniejsze, niż w świeżym pomieszczeniu, przy uchylonym oknie. Aby zwiększyć swoją zdolność do skupienia, zwłaszcza gdy nauka ma miejsce o późniejszych godzinach, warto mieć przy sobie butelkę wody mineralnej, termos herbaty lub kawy. W czasie wysiłku intelektualnego, podobnie jak przy uprawianiu sportów, należy nawadniać organizm, by jego wydajność nie spadała. Kiedy czujemy, że tracimy energię, warto też sięgnąć po jakąś przekąskę. Co do samej nauki, to godne polecenia mogą okazać się konspekty i plany. Uporządkowanie tego, co ma się do zrobienia znacznie ułatwia szybkie i skuteczne wykonanie wszystkich zadań. Poza tym pomocne są też fiszki lub zakreślanie wyrazów-kluczy pisakiem.